MOJE ŻYCIE Z TRĄDZIKIEM…

Trądzik to mój największy kompleks. Niby wiem, że to typowe dla osób w moim wieku, ale i tak nie potrafię tego zaakceptować. W XXI wieku, kiedy tyle innych chorób da się już wyleczyć??

Czasem tylko mam wrażenie, że inni to bagatelizują. W końcu to tylko parę krostek… Akurat… Parę krostek, które całkowicie odbierają mi pewność siebie. Moje koleżanki czasem panikują, kiedy przez ważną randką albo imprezą wyskoczy im jakiś pojedynczy pryszcz na czole. Ja mam to na co dzień. I to na całej twarzy, a nawet na plecach i dekolcie! Pryszcze, krostki, zaczerwienienia, a na domiar złego jeszcze mnóstwo zaskórników.

Moja mama mówi, że u nas to rodzinne i że nic na to nie poradzę. Dlatego zaczęłam tak bardzo interesować się makijażem i obecnie idzie mi coraz lepiej w zakrywaniu mojej okropnej cery. Jeśli radzicie sobie z pryszczami podobnie jak ja, pamiętajcie, że źle dobrane kosmetyki mogą zaostrzać zmiany trądzikowe! Z drugiej strony dobre jakościowo produkty kosztują fortunę, a na „maskę”, pod którą ukrywam się na co dzień idzie ich naprawdę sporo!

Mogę co prawda odłożyć na to trochę pieniędzy, bo czasem dorabiam jako niania dla dzieci mojej sąsiadki, ale wolałabym przeznaczyć je na coś, co pozwoli mi rozwiązać ten problem, a nie jedynie go przykryć :/

Myślałam też o tym, żeby zebrać większą kwotę i pójść na jakiś zabieg do kosmetyczki. Na trądzik polecany jest chociażby laser (nie uważacie, że używają go ostatnio do wszystkiego?). Chodzi o laser kosmetyczny IPL, który zabija bakterie odpowiedzialne za nasze pryszcze. Ale oczywiście pojedynczy zabieg nie wystarczy i trzeba ich wykonać co najmniej kilka…

Na cerę trądzikową stosuje się też peeling kawitacyjny. Polega on na wykorzystaniu ultradźwięków i można nim oczyścić cerę głęboko i, co dla mnie ważne w przypadku zabiegów, bezboleśnie! Tu też dobrze by było robić taki peeling np. raz w miesiącu…

Czytałam też o mikrodermabrazji, która też daje głębokie oczyszczenie cery, ale zdania są na jej temat podzielone, jeśli chodzi o wykonanie jej przy cerze typowo trądzikowej, może więc lepiej nie ryzykować?

Jak czytam o tych wszystkich sposobach i metodach, to mam w głowie prawdziwy mętlik. Zabiegi pewnie pomagają, ale ich ceny często są naprawdę spore :/ Może da się jakoś inaczej, wy znaleźliście jakiś dobry sposób?