MOJE ŻYCIE Z TRĄDZIKIEM…

Trądzik to mój największy kompleks. Niby wiem, że to typowe dla osób w moim wieku, ale i tak nie potrafię tego zaakceptować. W XXI wieku, kiedy tyle innych chorób da się już wyleczyć??

Czasem tylko mam wrażenie, że inni to bagatelizują. W końcu to tylko parę krostek… Akurat… Parę krostek, które całkowicie odbierają mi pewność siebie. Moje koleżanki czasem panikują, kiedy przez ważną randką albo imprezą wyskoczy im jakiś pojedynczy pryszcz na czole. Ja mam to na co dzień. I to na całej twarzy, a nawet na plecach i dekolcie! Pryszcze, krostki, zaczerwienienia, a na domiar złego jeszcze mnóstwo zaskórników.

Continue reading →