4akne opinie, skład i efekty

Walcząc z trądzikiem przez całe życie, zastanawiałam się, co zrobić, aby pozbyć się krost, a przy tym nie wysuszyć za bardzo skóry. Niestety, z doświadczenia wiem, że większość produktów antytrądzikowych przechodzi ze skrajności w skrajność. Trądzik znika, ale pojawiają się pęknięcia na zbyt wysuszonej skórze. W poszukiwaniu dobrego środka natrafiłam na 4akne krem do skóry trądzikowej i tłustej. Wydawało się ciekawe, więc postanowiłam spróbować. 

4akne krem na trądzik – skład

Do zakupu 4akne zachęcił mnie skład produktu. Na ulotce napisane jest, że krem zawiera:

– cynk

– wyciąg z drożdży

– kompleks 7 wyciągów roślinnych

– Panteol

– alantoinę

Z tego połączenia wywnioskowałam, że produkt powinien działać nie tylko antybakteryjnie i przeciwtrądzikowo, ale również nawilżać skórę łagodnie, sprzyjać szybszej regeneracji naskórka i zapewnić cerze zdrowy wygląd. Zaczęłam więc stosować systematycznie.

Działanie 4akne

Trochę byłam rozczarowania efektami stosowania 4akne. Krem, który miał dogłębnie oczyszczać skórę i zwężać pory, nie poprawił kondycji mojej skóry. Owszem, zauważyłam pewne polepszenie, jeżeli chodzi o same wypryski – było ich nieco mniej i zaniknęły zaczerwienienia po pryszczach. Jednak skóra nadal się świeciła. Krem nie zahamował także powstawania nowych wypryskaów w całkowicie odmiennych miejscach. Mój problem nie został pokonany.

Opinie o 4akne

Sprawdziłam opinie na temat kremu przeciwtrądzikowego, a było ich sporo. Znalazłam wiele różnych recenzji, opisujących działanie produktu. Kilka z nich było pozytywnych, choć najwięcej osób pisało o skuteczności środka w sposób neutralny. Nie było zachwytów oraz efektu wow. Jak widać, nie jest to najlepszy produkt na trądzik. W sumie nikogo nie powinno dziwić, że krem za nieco ponad 20 zł nie daje wymarzonych efektów. Powiedziałam sobie, co tam, teraz nie będę żałować pieniędzy i wybiorę coś, co naprawdę działa.

Popytałam trochę, porównałam opinie i zdecydowałam się na to, co znalazło się w czołówce mojego researchu – tabletki na trądzik Nonace.

Aktualizacja:

Nonace – środek nr 1 w walce z trądzikiem

Być może nagłówek w tym akapicie wyda się niektórym nieco odważny, jednak opinie konsumentów mówią same za siebie, a teraz ja chcę dodać moją osobistą recenzję. Nonacne to jedyny produkt, który naprawdę DZIAŁA! Stosuję go zaledwie miesiąc, a poprawa jest oszałamiająca. Pryszcze zniknęły, moja cera stała się jasna i lśniąca. Nareszcie z uśmiechem wychodzę z domu i czuję się znacznie pewniejsza siebie. Na pierwszą kurację wydałam 150 zł, ale nie żałuję ani grosza. W końcu mam pewność, że znalazłam coś skutecznego i nie będę musiała więcej tracić pieniędzy na niedziałające środki. 

A więc czym jest Nonacne i dlaczego polecam go innym?

Nonacne – skład i działanie

Nonacne to jedyny produkt, oparty na składnikach naturalnych, który zwalcza każdą postać trądziku. Unikalne połączenie produktów takich jak:

– pokrzywa

– trawa cytrynowa

– pestki winogron

– sersaparilla

– czerwona kończyna

Ta kompozycja sprawia, że nasz organizm jest dogłębnie oczyszczony, skóra staje się gładka i lśniąca, a pryszcze wcale nie chcą wyskakiwać. Nonacne pozwala na pokonanie trądziku nie tylko miejscowo, ale całkowicie i na stałe. Wystarczy łykać tabletki na trądzik systematycznie i cieszyć się rozświetloną cerą przez cały czas.

Nie ma sensu męczyć się z trądzikiem i próbować coraz to innych produktów. Cieszę się, że znalazłam Nonacne, Wy też powinniście tego spróbować. Już teraz zamówcie pierwszą kurację na stronie producenta i tak jak ja radujcie się świetnymi efektami.

Maseczka oczyszczają Glamglow opinie i efekty stosowania

Nie uważam, że to, co tańsze musi być gorsze, ale jeżeli chodzi o preparaty na trądzik, to żaden z tych mniej kosztownych nie pomógł mi z problemem. Postanowiłam więc się wykosztować i postawiłam na podobno najlepszą maseczkę oczyszczającą Glamglow, której opakowanie 50 ml kosztowało mnie ponad 200 zł. No cóż… czego się nie zrobi dla urody.

Continue reading →

Na trądzik Azelac – opinie, działanie, cena

Witajcie, chciałam opisać, co przydarzyło mi się ostatnio. Obudziłam się w pewien czwartkowy, jesienny poranek, ciesząc się, że weekend zbliża się wielkimi krokami. Moja radość trwała, dopóki nie zobaczyłam się w lustrze. Znów twarz cała w krostach. Co gorsza, wypryski pojawiły się także na plecach i ramionach. Nie było szans, żebym zostawiła to samemu sobie. Czym prędzej pobiegłam do apteki i wróciłam z antytrądzikową emulsją na całe ciało o nazwie Azelac. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym produkcie, ale cóż…zobaczymy.

Continue reading →