Azycyna – opinie, działanie, skutki uboczne. Antybiotyk w walce z trądzikiem

Po ostatniej wizycie u dermatologa wróciłam do domu z antybiotykiem o nazwie Azycyna. Moja twarz nie wyglądała dobrze, dlatego lekarz zapisał mi od razu opakowanie 12 tabletek i kazał jak najszybciej rozpocząć kurację. Wiązałam wielkie nadzieje z tym lekiem, ponieważ już nie wiedziałam, co mam robić, żeby lepiej wyglądać. Normalnie wstydziłam się wychodzić z domu, ponieważ atak trądziku był bardzo ostry.

Działanie Azycyny

Azycyna jest antybiotykiem, wykorzystywanym w walce z różnymi zakażeniami bakteryjnymi, w tym w zakażeniach skóry. Dzięki działaniu antybakteryjnemu pomaga oczyścić skórę i zlikwidować powstałe pryszcze, zabijając drobnoustroje, które je wywołują.

Azycyna to lek, który szybko się wchłania, dzięki czemu efekty widzimy błyskawicznie. Pomimo wysokiej skuteczności jest to jednak produkt bardzo silny i może wywoływać różne skutki uboczne.

Azycyna – skład i skutki uboczne

Główną substancją czynną w Azycynie jest azytromycyna. To antybiotyk z grupy makrolidów, zaliczany do nowej generacji leków. Mechanizm działania tej substancji polega na hamowaniu syntezy białek antybakteryjnych, zwalczając tym samym bakterie, powodujące problem.

Azycyna może wywoływać różne skutki uboczne i niestety zdarza się to często. Ja sama zauważyłam spore osłabienie, ciągle byłam senna i nic mi się nie chciało, co odbiło się na mojej pracy i życiu osobistym. Przeglądając opinie o Azycynie, znalazłam wiele recenzji od osób, u których wystąpiła biegunka, wymioty oraz mocne bóle głowy.

Azycyna to skuteczny lek, jednak zawsze antybiotyk, a wszyscy wiemy, że antybiotyki są szkodliwe dla organizmu. To właśnie dlatego zdecydowałam się poszukać alternatywy. Usłyszałam ostatnio o tabletkach Nonacne, które już od jakiegoś czasu królują w rankingach środków przeciwtrądzikowych. Postanowiłam spróbować. Na stronie producenta zamówiłam pierwsze opakowanie za 150 złotych z zapasem na 1 miesiąc (cena Azycyny za 12 tabletek to ok. 50 złotych) i czekam na dostawę. Mam nadzieję, że rankingi nie kłamią. Dam znać.

Aktualizacja:

Nonacne pomogło mi z trądzikiem – niesamowite!

Jestem pod wrażeniem działania Nonacnetabletek, które zlikwidowały mój problem z trądzikiem. Naprawdę myślałam, że moja sytuacja jest beznadziejna i pozostaną mi jedynie silne antybiotyki, a jednak zaryzykowałam i nie żałuję. Co więcej, Nonacne nie ma w sobie żadnych sztucznych substancji, to sama natura, a więc nie powoduje skutków ubocznych, a o to przede wszystkim mi chodziło. Zobaczcie, co znajdziemy w Nonacne:

  • witaminę C
  • sersaparillę
  • czerwoną kończynę
  • wyciąg z pokrzywy
  • wyciąg z pestek winogron

Każdy z tych produktów to naturalny składnik, który sam w sobie działa korzystnie na skórę. Tabletki Nonacne są tym bardziej skuteczne, że nie wysuszają skóry, chociaż świetnie ją oczyszczają. Już po trzech dniach stosowania zauważyłam efekty, moja skóra stała się gładsza, pryszcze zaczęły zanikać. Teraz nie mam ani jednego, Nonacne bowiem blokuje również powstawanie kolejnych niedoskonałości.

>>> Sprawdź opinie o Nonacne<<<

Jestem szczęśliwa, że zdecydowałam się na ten zakup. Po co tracić zdrowie, trując się antybiotykami, skoro te same efekty możemy mieć bez recepty, nie wmuszając w siebie chemii? Nonacne nie tylko pomogło mi z trądzikiem, ale również wpłynęło na odporność i na lepsze samopoczucie. Mam więcej energii i każdy dzień witam z uśmiechem. Było warto, Wy też spróbujcie.

P.S

Jeżeli uważacie, że 150 złotych to za dużo, kliknijcie TUTAJ i skorzystajcie z promocji na Nonacne.