Maseczka oczyszczają Glamglow opinie i efekty stosowania

Nie uważam, że to, co tańsze musi być gorsze, ale jeżeli chodzi o preparaty na trądzik, to żaden z tych mniej kosztownych nie pomógł mi z problemem. Postanowiłam więc się wykosztować i postawiłam na podobno najlepszą maseczkę oczyszczającą Glamglow, której opakowanie 50 ml kosztowało mnie ponad 200 zł. No cóż… czego się nie zrobi dla urody.

Skład i działanie maski Glamglow

Glamglow składa się głównie z francuskiej glinki oraz pyłu wulkanicznego. Substancje te, połączone ze sobą, działają silnie oczyszczająco, a więc w założeniu powinny poprawić wygląd skóry i zapobiegać powstawaniu niedoskonałości. Czy maska Glamgow zadziała jednak na trądzik hormonalny? Skoro oczyszcza, powinna być skuteczna na każdy rodzaj trądziku, prawda? Zaczęłam więc stosować codziennie, zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu. 

Po kilku dniach zauważyłam, że moja cera jest nieco mniej tłusta. I to wszystko. Nie było efektu wow, krosty stały się może mniej widoczne, a skóra nieco mniej blada, ale innych rezultatów nie zauważyłam. Pomyślałam – może trzeba poczekać i dalej stosowałam maskę systematycznie rano i wieczorem.

Kiedy nic się nie zmieniło, doszłam do wniosku, że może mój przypadek jest na tyle ciężki, że już nic na niego nie pomoże. Postanowiłam sprawdzić opinie innych użytkowników maski.

Opinie o masce Glamglow

Opinie na temat tego produktu oczyszczającego były różne. Niektórzy twierdzili, że działa cuda, inni, tak jak ja, nie widzieli specjalnej poprawy. Uznałam, że maska Glamglow jest skuteczna wyłącznie na trądzik młodzieńczy lub różowaty. W moim przypadku nie zadziałała, ponieważ przyczyna powstawania wyprysków leży raczej w hormonach niż złej pielęgnacji skóry.

Pomimo sporego wydatku, nie udało mi się pokonać trądziku, szukałam więc dalej. Przeglądałam strony internetowe, opinie osób, zmagających się z trądzikiem u dorosłych i w końcu natrafiłam na tabletki na trądzik Nonacne. To znajoma z pracy poleciła mi ten produkt, twierdząc, że został uznany za najlepszy środek przeciwtrądzikowy 2017 roku. No to zamówiłam kurację i podzielę się z Wami efektami. 

Aktualizacja:

Czym jest Nonacne i dlaczego warto je stosować

Przed pierwszym zastosowaniem Nonacne nie byłam pewna, na co się porywam. Poczytałam trochę o tym produkcie i dowiedziałam się, że składa się tylko i wyłącznie ze składników naturalnych, takich jak trawa cytrynowa, wyciąg z liści pokrzywy, czerwonej kończyny, sersaparilli oraz witaminy C.

Jednak już po rozpoczęciu kuracji, dowiedziałam się czegoś więcej. Nonacne bowiem pomaga między innymi w:

  • zwalczaniu każdej postaci trądziku (także hormonalnego jak w moim przypadku)
  • usuwaniu wyprysków istniejących i zapobieganiu powstawaniu nowych
  • likwidowaniu wszystkich niedoskonałości skórnych
  • oczyszczaniu organizmu od wewnątrz
  • poprawieniu kondycji skóry twarzy

Na sobie zauważyłam efekty działania Nonacne już po tygodniu stosowania. Grudki zaczęły zmniejszać się bardzo szybko, a po niedługim czasie zniknęły całkowicie. Jedno opakowanie tabletek z miesięcznym zapasem kosztowało mnie 150 zł, czyli mniej niż Glamglow, a efekty… zdecydowanie na plus. 

Przyznaję rację mojej znajomej, która oceniła Nonacne na nr 1 w walce z trądzikiem. Aktualnie jestem w trakcie drugiej kuracji, a zamówiłam trzymiesięczny zapas tabletek na stronie producenta, wykorzystując atrakcyjny rabat cenowy. Jeżeli i Wy macie dość ciągłego męczenia się z krostami, które wciąż nawracają, polecam Wam Nonacne. Sami przekonajcie się, że warto !