Norel – opinie i efekty. Koktajl antytrądzikowy

Poszukując złotego środka na moją przypadłość, jaką jest skóra trądzikowa, natrafiłam na ciekawy artykuł na temat koktajlu dla skóry z niedoskonałościami o nazwie Norel. Coś oryginalnego o czym jeszcze nie słyszałam, postanowiłam więc spróbować.

Norel – działanie

Preparat zamówiłam przez internet, płacąc 60 złotych za opakowanie. Na przesyłkę nie musiałam czekać długo, i gdy tylko dotarła, postanowiłam rozpocząć kurację. Działanie koktajlu Norel polega na regulacji flory bakteryjnej naskórka , zmniejszeniu łojotoku oraz ilości zaskórników. Ma również likwidować krosty oraz działać przeciwzapalnie i rozświetlać skórę.

Już po kilku pierwszych dniach zauważyłam efekty. Moja skóra faktycznie nabrała lepszego kolorytu, a niedoskonałości zaczęły znikać. Co więcej, skóra nie była wysuszona, jak to się dzieje w przypadku maści z antybiotykiem. Miałam nadzieję, że nareszcie pozbyłam się trądziku na stałe.

Norel – skład i efekty

Norel to ciekawa kompozycja składników o skoncentrowanym działaniu. W preparacie znajdziemy takie produkty jak:

kwas azelainowy – który działa przeciwbakteryjnie

wyciąg z liści rozmarynu, korzy wierzby i brzozy – wykazują działanie ściągające i złuszczające

ekstrakt z drzewka herbacianego – działa przeciwzapalnie

witaminy B2 i B6 – ograniczają wydzielanie łoju

alantoina – łagodzi podrażnienia

pullulan – regeneruje i nawilża naskórek

Niestety po około dwóch tygodniach problem zaczął nawracać. Skóra w dalszym ciągu była gładka i rozświetlona, jednak tu i ówdzie znów pojawiły się pryszcze. Strasznie byłam zła, nie wiedziałam, dlaczego tak się dzieje. Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się, że produkt ten działa najskuteczniej tylko przy wykorzystaniu mezoterapii. Tego było dla mnie trochę za dużo. Przeglądając opinie o Norelu, znalazłam kilka ciekawych sugestii alternatywy dla tego środka. Zdecydowałam się na tabletki Nonacne, które opisywane był jako doskonałe w walce z trądzikiem.

Nie czekałam dłużej, na stronie producenta Nonacne zamówiłam pierwsze opakowanie. Mam nadzieję, że tym razem to będzie strzał w dziesiątkę. Trzymajcie za mnie kciuki.

Aktualizacja:

Nonacne mi pomogło – niesamowite!

Jestem zachwycona działaniem Nonacne, które sprawiło, że pryszcze z mojej twarzy zniknęły już po tygodniu. Oczywiście na początku obawiałam się, że problem znów powróci, tak jak to było w przypadku preparatu Norel. Jednak nie, już od miesiąca stosuję Nonacne i moja skóra w dalszym ciągu jest gładka i czysta. Być może to wewnętrzna działanie tabletek, a być może oryginalny skład sprawił, że produkt zadziałał w 100%.

Zobaczmy, co kryje się w tabletkach Nonacne:

sersaparilla – zioło od lat wykorzystywane w medycynie naturalnej do leczenia problemów skórnych

wyciąg z pestek winogron – zawierający witaminę E, która pomaga utrzymać naturalne nawilżenie skóry

wyciąg z liści pokrzywy – działający przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie

czerwona kończyna – zabija bakterie i oczyszcza

witamina C – działa kojąco na skórę

 

WYPRÓBUJ NONACNE

Jak widać, jest to całkiem ciekawy skład, w którym nie ma żadnych składników chemicznych. Po prostu produkty, które od zawsze wykorzystywane były w walce z niedoskonałościami. Jeżeli połączyć je w jedno, zapewniają kompleksowe oczyszczenie organizmu od wewnątrz,a tym samym likwidują niedoskonałości, jednocześnie zapobiegając powstawaniu nowych. To właśnie tak walczy się z trądzikiem!

Przeglądając opinie o Nonacne zauważyłam wiele zadowolonych głosów. Tabletki działają nie tylko na trądzik różowaty, ale również trądzik młodzieńczy, hormonalny oraz każdą inną odmianę. Nareszcie pojawiło się coś, co nie powoduje skutków ubocznych i działa w pełni. Moja skóra już dawno nie była tak gładka i świetlista. Ciesze się, że zaryzykowałam, a te 150 złotych zostało dobrze zainwestowane. Za chwilę zamawiam kolejne opakowania, tym razem zapas na trzy miesiące z ciekawym rabatem. Spróbujcie sami, pokonajcie trądzik stawiając na naturę!

P.S

Chcecie kupić Nonacne taniej? Zajrzyjcie TUTAJ i skorzystajcie z 20% rabatu! Polecam!